III Leśny BiegIII Leśny Bieg

 

 

DO ŹRÓDEŁ

 

III Leśny Bieg

I Marsz Nordic Walking

            Dnia 20.05.2018 r. Nowiny Horynieckie po raz trzeci gościły sportowców długodystansowców. Patronat honorowy nad imprezą sprawowali JE Biskup Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej oraz Dyrektor RDLP w Krośnie. Zawody organizowali: Nadleśnictwo w Lubaczowie, Gmina Horyniec-Zdrój, Parafia Rzymsko-Katolicka w Horyńcu-Zdroju oraz Stowarzyszenie Rozwoju Nowin Horynieckich. W tym roku postanowiono rozszerzyć ofertę sportową i zaproszono do współzawodnictwa chodziarzy z kijkami na dystansie 5 km. Trasa biegowa została skrócona do 13 km. Start i metę zlokalizowano na terenie sanktuarium, tuż przy kaplicy i ołtarzu polowym. Zostało to odebrane bardzo pozytytwnie. Niektórzy z zawodników nigdy nie byli w tym miejscu, nie wiedzieli też, skąd nazwa imprezy - "... Bieg do źródeł". Wszyscy, z którymi o tym rozmawiałem, byli oczarowani zjawiskową urodą maryjnej kapliczki i jej otoczenia. Czując klimat tego miejsca, można było snuć refleksję, że te cudowne źródła to nie tylko naturalne krynice, ale także źródła objawień, źródła dobra, wiary, źródła Boga. Bardzo też podobała się zmieniona końcówka trasy, prowadząca od kapliczki św. Jana Nepomucena polnymi drogami i leśną urokliwą ścieżką do mety.

            W uroczystości otwarcia zawodów uczestniczyli przedstawiciele organizatorów: proboszcz Parafii Rzymsko-Katolickiej w Horyńcu-Zdroju o. Waldemar Czerwonka, nadleśniczy Nadleśnictwa Lubaczów p. Robert Banaś, wójt Gminy Horyniec-Zdrój p. Robert Serkis. Jako pierwsi o godzinie 16:00 na trasę wyruszyli uczestnicy marszu nordic walking. Pół godziny po nich wystartowali biegacze. Wszyscy mieli wspólny początek trasy i zakończenie od wspomnianej kapliczki św. Jana Nepomucena. Warto przy tej okazji przybliżyć postać tego szczególnego na naszych terenach patrona. Właściwie należałoby o nim mówić Jan Wolfgang z Nepomuku. Był zniemczonym Czechem. W jego epoce większość czeskich elit była zgermanizowana. Żył w czasie, gdy u nas panował król Władysław Jagiełło. Żyła jeszcze królowa Jadwiga. W Czechach władzę sprawował wtedy król Wacław IV. Miał  przeciwko sobie mocną opozycję możnych, na czele której stał praski arcybiskup. Kanonik Jan z Nepomuku w tej archidiecezji pełnił funkcję generalnego wikariusza. Z mocy sprawowanej funkcji, wbrew woli króla, zatwierdził popieranego przez swego abp., kandydata na stanowisko opata bardzo bogato uposażonego benedyktyńskiego klasztoru w Kladrubach. Uwięziony i torturowany nie zmienił zdania. W 1393 r. na rozkaz króla, został strącony z Mostu Karola i utonął w nurtach Wełtawy. Nieco późniejsza legenda uczyniła zeń nieugiętego strażnika tajemnicy spowiedzi, spowiedzi królowej Zofii, żony Wacława IV, podejrzewanej o rzekomą niewierność małżeńską. Jan z Nepomuku został kanonizowany w XVIII w. Jest patronem mostów, chroni uprawy i zasiewy przed powodziami, oręduje dobrej spowiedzi. Tysiące poświęconych mu figurek powstało po jego kanonizacji na terenach: Austrii, Czech, Śląska, Moraw, Małopolski i zachodniej Ukrainy. Na naszym terytorium tam, gdzie był zabór austriacki, czyli w Galicji. Istniejąca obecnie kapliczka w Nowinach H. jest późniejsza, pochodzi z XIX w.

            Kończąc marsz, pierwsze przeszły obok niej panie. Jako pierwsza na mecie zameldowała się Aneta Balawender, druga była Magdalena Obcowska, a trzecia Marzena Bobecka. Wśród panów zwyciężył Józef Biały, przed Hubertem Szymeczko i Ryszardem Struzikiem. Marsz kijkarzy, jeśli chodzi o frekwencję, był dla organizatorów zagadką. Wystartowało 18 pań i tylko 4 mężczyzn. Wiele osób mówiło jednak, że w przyszłym roku wezmą udział, bo teraz dowiedziały się za późno. W przyszłości, zwłaszcza grupę kobiet należałoby podzielić na kategorie wiekowe jak u biegaczy.

Wśród nich, w kategorii "open", czyli bez podziału na grupy wiekowe, pierwszy na mecie zjawił się Paweł Szawan z Przeworska przed Michałem Kozakiem (kapłan) i Kamilem Motyką – obaj Jarosław. Wśród pań najszybciej przybiegła Beata Ferenc z Lubaczowa, wyprzedzając Małgorzatę Młodzińską i Monikę Picur – także Lubaczów. W kategorii wiekowej do lat 40 najlepsza była Katarzyna Kokoszka (Przeworsk) przed Magdaleną Pukas i Anną Szawan-Tadlą – obie Przeworsk. Pierwsza trójka panów w tejże kategorii wiekowej to: Tomasz Łakomy (Oleszyce), Krzysztof Makarski (Jarosław), Fabian Miara (Przeworsk). W najstarszej grupie wiekowej – 40+ - zwycięska trójka pań to: Anna Ryba (Lubaczów), Beata Jagiełło (Nisko), Anna Rawska-Śmieciuch (Lubaczów). Najszybsi biegacze wśród ponad czterdziestolatków: o. Bogdan Klóska (Horyniec), Tomasz Smoliniec (Dachnów), Zbyszek Dorota (Oleszyce). Wszyscy zawodnicy otrzymali na mecie pamiątkowe medale, a pierwsza trójka pań i panów w wymienionych grupach i kategoriach wiekowych – okolicznościowe puchary. Nagrody wręczali wymienieni już organizatorzy: o. Waldemar Czerwonka, nadleśniczy Robert Banaś i wójt Robert Serkis. Zamykając III Leśny Bieg do Źródeł o. Waldemar podziękował wszystkim za udział, wyraził wdzięczność za pomoc pozostałym współorganizatorom i zaprosił wszystkich do kolejnego "... Biegu..." za rok. Tegoroczna sportowa majówka w Nowinach Horynieckich zakończyła się poczęstunkiem, który przygotowały panie z naszej parafii. Posilając się, zawodnicy dzielili się wrażeniami z zawodów. W rozmowach przewijał się temat niezwykle trudnej, prawie górskiej trasy.

            Wszystkim organizatorom należą się gratulacje za udaną imprezę. Na szczególne wyróżnienie zasługuje Nadleśnictwo Lubaczów, które dźwigało główny ciężar organizacyjny. Podkreślić należy także osobiste zaangażowanie szefa Nadleśnictwa p. Roberta Banasia. Na oddzielną wzmiankę zasługuje o. Bogdan Klóska – pomysłodawca i inicjator zawodów. Zwyciężył w swojej kategorii, jest czołowym biegaczem naszego powiatu. Prowadzi znany w całej diecezji chór dziecięcy "Horynieckie Aniołki". Jest szanowanym kapłanem i cenionym kaznodzieją. W ubiegłym roku we wrześniu został zaproszony do prowadzenia tzw. "małego odpustu" w Kalwarii Pacławskiej. Wybraliśmy się tam wraz z nim rowerami. Byliśmy świadkami niezwykle serdecznego podziękowania, jakie zgotowali mu organizatorzy za prowadzenie "po dróżkach". W tym roku otrzymał ponowne zaproszenie, tym razem do prowadzenia głównego odpustu kalwaryjskiego. Znów wybieramy się jako grupa kolarska. Zapraszamy chętnych, a o. Bogdanowi serdecznie gratulujemy.

 

                                                                                                                                 Mikołaj Mach

Wróć